Witam wszystkich dawno nic nie pisałem bo nie było o czym. To jest właśnie to czego nie lubię w tym zawodzie. Raz jest tyle pracy , że w domu jestem gościem a za chwilę kompletnie się wycisza. Wiem , że duże pracownie nie mają tego problemu bo mają lekarzy w wielu miastach w Polsce a często nawet za granicą ale ja mam tylko w swoim mieście. Próbowałem rozszerzyć swój rynek na miasta z wielkopolski ale niestety poniosłem klęskę. Tak to nazywam bo wydałem dość dużo pieniędzy (jak na moje możliwości) i nic. Kolega grafik zaprojektował mi ulotkę, którą wydrukowałem w ilości 1000 sztuk. Kupiłem tysiąc kopert i tyle samo znaczków. O adresy do stomatologów musiałem starać się sam bo okazało się , że zlecenie firmie zewnętrznej utworzenie takiej bazy danych jest dość drogie. Tak na marginesie powiem wam , że nie da się zakleić więcej niż 60 kopert przy pomocy języka. Przekonałem się o tym dość boleśnie a smak kleju towarzyszył mi jeszcze przez najbliższy tydzień;). Udałem się więc po rozum do głowy i używałem już dalej gąbeczki… Wiecie co było najgorsze ? To , że po tygodniu na każdy nieznany mi telefon reagowałem ekscytacją więc tym większe było moje rozczarowanie gdy okazywało się , że to na przykład z banku… Miałem kilkanaście telefonów o ceny terminy i takie tam ale żadnej współpracy nie udało mi się nawiązać. Wiem , że dobrą formą promocji są targi , ale to niestety nie na moją kieszeń. Moi znajomi zainwestowali w to , że do torby którą dostawali wszyscy wchodzący na CEDE w zeszłym roku była dołączona ich ulotka i udało im się pozyskać jednego lekarza. Ale koszty takiego przedsięwzięci też są nie małe. Ja teraz zainwestowałem w odlewnie więc nie ma opcji na jakąś reklamę. Tak więc pozostaje liczyć na to , że druga połowa listopada i grudzień będą ok czego wam i sobie życzę.