To może będzie blog o technice dentystycznej. Postaram się już od jutra napisać coś ciekawego.
Ten wpis został opublikowany wtorek, 2 Marzec 2010 o 20:36 i jest zaszufladkowany do kategorii Bez kategorii. Możesz śledzić wszystkie odpowiedzi do tego wpisu poprzezkanał RSS 2.0.
Możesz dodać odpowiedź lub trackback ze swojej strony.
Czytam, czytam i jest to bardzo przykre. Ja też jestem technikiem i bardzo lubie tą prace. W zawodzie pracuję od 12 lat ,ale ostatnie lata współpracy z różnymi doktorkami bardzo mnie sprowadziły na ziemię.Współpracowałam z takimi gabinetami gdzie nie było za grosz etyki lekarskiej, to był czysty bizes.Jest to przerażające ale mało jest dzisiaj takich gabinetów, które dbają o dobro pacjenta. Lekarzom nie zależy na jakości prac protetycznych, chcą zrobić u tego kto ma najtaniej i najszybciej zrobi. Sprzedadzą się za 5zł.Sama tego wiele razy doświadczyłam i po długiej współpracy pozostał tylko niesmak. W związku z powyższym daję radę wszystkim technikom – NIE TEN GABINET TO INNY, jest przecież tyle nowo otwierających się gabinetów .
Ja teraz jestem na takim etapie zwodowym, że zbieram tylko rozsądnych lekarzy do wspóracy, z oszołamami nie mam zamiaru się już zadawać bo to tylko wróży problmy.
Prosze popatrzec troche szerzej a nie tylko na wlasna wioske lub miasteczko – Technik to specjalista w swoim zawodzie tak samo jak dentysta czy hydraulik i kazdy moze byc w tym bardzo dobry , niezaleznie od zawodu . Wzajemna wspolpraca to kwestia KULTURY i tu … to jest to poletko do dyskusji typowo polskiej ! Wyksztalceni dentysci maja przerost kieszeni nad mozgiem czesto i woda sodowa uderza im do glowy traktujac technika dentystycznego ponizej swego wyksztalcenia – ono jest inne a technika inne i O TYM ZAPOMINAJA czujac sie lepsi ale czesto sa hamscy i sloma im z butow wystaje niezaleznie od ilosci fakultetow czy specjalizacji – CHAM bedzie zawsze CHAM a kultura w stosunku do wspolpracownikow to tylko i wylacznie kwestia KULTURY i tu cale “klu” sprawy .
Przygladalem sie wspolpracy w wielu krajach europejskich a obecnie w Kanadzie i Stanach – ta wspolpraca polega na jakosci – technik dentystyczny wybiera tych dentystow ktorych lubi za ich jakosc i kulture oraz dobra gratyfikacje zawodowa – cena jest jasna i kazdy zarabia ale jakosc musi byc po obu stronach . Czesto sie slyszy mam dobrego technika i sa z tego bardzo dumni bo wiedza ze sami tego tez nie zrobia. Oni robia swoje a technik swoje – czasami spotykam sie ze poprawiajac prace z winy dentysty oni traca ale placa technikowi normalnie jesli sami zaniedbaja swoj odcinek tej wspolnej pracy . TECHNIK DENTYSTYCZNY JEST TAKIM SAMYM SPECJALISTA JAK DENTYSTA TYLKO W INNEJ DZIEDZINIE , TECHNICZNEJ . Proponuje nie wspolpracowac z chamstwem i niech sobie sami robia – popieram wypowiedz poprzedniczni NIE ZADAWAC SIE Z OSZOLOMAMI!!!
Powodzenia
Czytam, czytam i jest to bardzo przykre. Ja też jestem technikiem i bardzo lubie tą prace. W zawodzie pracuję od 12 lat ,ale ostatnie lata współpracy z różnymi doktorkami bardzo mnie sprowadziły na ziemię.Współpracowałam z takimi gabinetami gdzie nie było za grosz etyki lekarskiej, to był czysty bizes.Jest to przerażające ale mało jest dzisiaj takich gabinetów, które dbają o dobro pacjenta. Lekarzom nie zależy na jakości prac protetycznych, chcą zrobić u tego kto ma najtaniej i najszybciej zrobi. Sprzedadzą się za 5zł.Sama tego wiele razy doświadczyłam i po długiej współpracy pozostał tylko niesmak. W związku z powyższym daję radę wszystkim technikom – NIE TEN GABINET TO INNY, jest przecież tyle nowo otwierających się gabinetów .
Ja teraz jestem na takim etapie zwodowym, że zbieram tylko rozsądnych lekarzy do wspóracy, z oszołamami nie mam zamiaru się już zadawać bo to tylko wróży problmy.
Prosze popatrzec troche szerzej a nie tylko na wlasna wioske lub miasteczko – Technik to specjalista w swoim zawodzie tak samo jak dentysta czy hydraulik i kazdy moze byc w tym bardzo dobry , niezaleznie od zawodu . Wzajemna wspolpraca to kwestia KULTURY i tu … to jest to poletko do dyskusji typowo polskiej ! Wyksztalceni dentysci maja przerost kieszeni nad mozgiem czesto i woda sodowa uderza im do glowy traktujac technika dentystycznego ponizej swego wyksztalcenia – ono jest inne a technika inne i O TYM ZAPOMINAJA czujac sie lepsi ale czesto sa hamscy i sloma im z butow wystaje niezaleznie od ilosci fakultetow czy specjalizacji – CHAM bedzie zawsze CHAM a kultura w stosunku do wspolpracownikow to tylko i wylacznie kwestia KULTURY i tu cale “klu” sprawy .
Przygladalem sie wspolpracy w wielu krajach europejskich a obecnie w Kanadzie i Stanach – ta wspolpraca polega na jakosci – technik dentystyczny wybiera tych dentystow ktorych lubi za ich jakosc i kulture oraz dobra gratyfikacje zawodowa – cena jest jasna i kazdy zarabia ale jakosc musi byc po obu stronach . Czesto sie slyszy mam dobrego technika i sa z tego bardzo dumni bo wiedza ze sami tego tez nie zrobia. Oni robia swoje a technik swoje – czasami spotykam sie ze poprawiajac prace z winy dentysty oni traca ale placa technikowi normalnie jesli sami zaniedbaja swoj odcinek tej wspolnej pracy . TECHNIK DENTYSTYCZNY JEST TAKIM SAMYM SPECJALISTA JAK DENTYSTA TYLKO W INNEJ DZIEDZINIE , TECHNICZNEJ . Proponuje nie wspolpracowac z chamstwem i niech sobie sami robia – popieram wypowiedz poprzedniczni NIE ZADAWAC SIE Z OSZOLOMAMI!!!
Powodzenia